Jak dobrze napisać swoje Curriculum Vitae

jak dobrze napisać swoje curriculum vitaeNie istnieje uniwersalne Curriculum Vitae, każde CV powinno być przygotowane pod konkretną ofertę pracy. A jak przygotować dobre CV samodzielnie? Na co warto zwrócić uwagę przy pisaniu życiorysu?

1)Wygląd, objętość i podział na poszczególne elementy. CV powinno być napisane standardową czcionką na białym tle i nie powinno zajmować więcej niż dwie strony formatu A4. Najważniejsze informacje dobrze jest pogrubić, a ewentualne elementy graficzne nie mogą „przytłaczać” treści. Całość dokumentu powinna być podzielona na poszczególne części tj. dane osobowe plus zdjęcie, wykształcenie, doświadczenie zawodowe, kursy i szkolenia, umiejętności oraz zainteresowania. Na górze dokumentu powinna znaleźć się informacja o tym na jakie stanowisko kandydat aplikuje oraz powinien podany być numer referencyjny konkretnego ogłoszenia o pracę. Na dole życiorysu musi być zamieszczona zgoda o przetwarzaniu danych osobowych do celów rekrutacyjnych.

2)Treść dotycząca doświadczenia zawodowego i naszych kompetencji. Jeśli mamy bogatą karierę zawodową, nie piszmy wszystkiego jak leci tylko wybierzmy te informacje, które są istotne dla konkretnej rekrutacji. Przyszłego pracodawcę interesują tylko i wyłącznie kompetencje kandydata dotyczące określonego stanowiska pracy na które toczy się rekrutacja. Informacje zawarte w życiorysie powinny być napisane zwięźle i konkretnie oraz ułożone w sposób odwrotny do chronologii.

3)Zdjęcie oraz dane kontaktowe. Przed wprowadzeniem zdjęcia do CV należy je skompresować tak, aby nie zajmowało zbyt wiele miejsca. W danych kontaktowych należy podać miejsce zamieszkania, a nie zameldowania, natomiast adres e-mail powinien rozpoczynać się imieniem i nazwiskiem kandydata oraz posiadać rzetelną domenę.

Co za akcja!

Moja najlepsza przyjaciółka, Dorota, pracująca jako 203-619-1798 w jednej z lokalnych dużych firm inwestycyjnych, jest osobą, która ma naprawdę głowę na karku. Doda (bo tak pieszczotliwie – i nieco złośliwie – nazywają ją wszyscy jej znajomi) znana jest ze swojego racjonalnego myślenia, analizowania wszystkiego na poziomie molekularnym i nie podejmowania pochopnych decyzji. Chyba nigdy nie widziałam żeby Doda zrobiła coś szalonego. W naszej przyjaźni to zawsze ja robię za tą postrzeloną, natomiast ona jest moim głosem rozsądku. Największym szaleństwem, jakiego Dorota dopuściła się w swoim życiu było pomalowanie sobie paznokci w wakacje na intensywny różowy. Przeżywała to chyba z tydzień.

b17Skoro rozumiecie już jaką osobą jest Dorota teraz opowiem Wam o sytuacji, która miała miejsce w tym tygodniu. Wyobraźcie sobie, że w miniony czwartek Doda, która nigdy przenigdy nie zrobiłaby czegoś podobnego, oznajmiła, że właśnie rzuciła pracę i zrobiła to pod wpływem impulsu. Czaicie? Doda zrobiła coś spontanicznie, a do tego tym „czymś” nie był głupi manicure tylko poważne pożegnanie się z dotychczasowym pracodawcą.

Dorota wytłumaczyła, że dość ma już bycia tą rozważną, którą każdy uważa za statuę bez odrobiny ikry. Jej niezadowolenie z dotychczasowego życia narastało przez dłuższy czas i znalazło swoją kumulację w czwartek, kiedy to prezes zdecydował się przyznać awans nie Dodzie, a innej dziewczynie. Dorota od lat ma najwyższe wyniki sprzedażowe w swojej firmie, a mimo to prezes pominął ją przy awansie. Czemu? Ano zarzucił jej, że jest zbyt sztywna i mało spontaniczna.

Dorota wkurzyła się jak nigdy i ponoć powiedziała szefowi przy wszystkich współpracownikach: „Chcesz spontaniczności, Ty nadęty d**ku? To ją masz! Odchodzę, a Ty radź sobie z setkami moich klientów, którzy pozostają w naszej firmie tylko dzięki mnie!”. Odwróciła się na pięcie i wyszła. Czaicie?

Więcej rodziny

616-774-0694Chyba każdy zna nasze słynne, polskie powiedzenie: „Święta, Święta i po Świętach”. W tym roku zakończenie okresu bożonarodzeniowego odczuwam bardziej niż zwykle, a wszystko dlatego, że Boże Narodzenie spędziłem w cudownej atmosferze wielkiego zjazdu rodzinnego. W tym roku, jak w żadnym innym, do dziadków zjechała się niemal cała rodzina. Na Wigilii było ponad dwadzieścia osób, podobnie w pozostałe dni Świąt. Nic dziwnego, że teraz czuję się jakoś dziwnie samotnie i chciałbym znów spotkać się z wesołą gromadką mojej rodziny.

Praca account managera Grudziądz na szczęście skutecznie odgania myśli o samotności przynajmniej przez osiem godzin dziennie. W firmie jak zwykle mam mnóstwo zajęć, dlatego nie mam czasu zastanawiać się nad tym, jak się czuję. Sytuacja zmienia się gdy wracam do domu i nagle znajduję się sam w czterech ścianach. Za towarzystwo służy mi jedynie mój kot, choć on w większości chadza własnymi ścieżkami i na mnie nie zwraca zbytniej uwagi.

Dużo bym dał, by móc mieszkać w pobliżu swojej dużej rodziny. Wsparcie od najbliższych mocno by mi się przydało, a bliskość kochanych osób dałaby mi siły do pokonywania wszystkich przeciwności losu. Niestety, póki pracuję jako account manager nie mam co liczyć na przeprowadzkę do miasta rodzinnego. W tamtym małym miasteczku możliwości rozwoju zawodowego są bardzo małe, na pewno nic nie udałoby mi się znaleźć. W Grudziądzu mam mieszkanie i pracę – tu na razie muszę zostać.

Przemyślenia

Świdnica nie jest wielkim i bardzo rozwiniętym ośrodkiem miejskim, a wielu jej mieszkańców zupełnie nie zdaje sobie sprawy, że obecnie istnieje wiele nowych zawodów i specjalności, których jeszcze przed kilkunastoma laty nie było. Gdy znajomi pytają mnie na czym polega moja praca czasem mam ochotę dać im pstryczka w nos i powiedzieć, że szukanie  informacji w Internecie nie boli, a co więcej może być bardzo pożyteczne. No proszę Was, przecież z zawodem  account managera zdążyło się już zetknąć wiele osób. Może po prostu tylko u mnie w Świdnicy ludzie są tak nieogarnięci, account manager Świdnica.

6628373369Póki co idą święta, humor mam nieco lepszy, dlatego na wszystkie pytania odnośnie swojego zawodu i jego charakterystyki odpowiadam ze względnym spokojem i uśmiechem na ustach. Za każdym razem powtarzam sobie w myślach: „Spokojnie, jeszcze tylko parę dni i będziesz miała wolne. Odpoczniesz, zregenerujesz siły i zjesz wszystkie dobroci, które na Święta przygotowała mama”. Takie powtarzanie działa bardzo dobrze na moją psychikę i sprawia, że od razu jestem radośniejszy i cierpliwszy.

Póki co jesteśmy przed Świętami, więc nastawienie mam pozytywne. Trochę boję się tego, co to będzie, gdy po Nowym Roku wrócę do pracy do swoich zwykłych obowiązków i zwykłego użerania się z ludźmi. Mam nadzieję, że nie dopadnie mnie wtedy noworoczna depresja, jak miało to miejsce w tamtym roku. Jestem dorosłym, zaradnym życiowo mężczyzną i nie wypada, bym popadał w sezonowe depresje.

Bez szans

Pretty young woman explaning about her profilePrzede mną drugi etap rekrutacji na stanowisko account managera, ale ja już teraz wiem, że na pewno nie uda mi się wygrać procesu rekrutacyjnego i to nie ja zostanę wybrana. Znam swoje życiowe szczęście (a raczej nieszczęście) i dobrze wiem jak przebiegają u mnie te sprawy, na których najbardziej mi zależy, 3062799296ą ze strony losu. Dlaczego innym wszystko się w życiu udaje, a mi akurat nie?

Fatum, które mnie prześladuje, uwidoczniło się jakoś w okolicach pierwszej klasy szkoły średniej, kiedy chłopak, który od lat był moim przyjacielem i w którym skrycie się podkochiwałam wybrał moją najlepszą przyjaciółkę. Później nie zostałam wybrana na przewodniczącą klasy, a jeszcze później nie dostałam się na wymarzone, dzienne studia i musiałam zadowolić się zaocznymi. Pracy w zawodzie też nie dostałam od razu, a na początku przez kilka długich miesięcy podawałam kanapki w restauracji fast food.

Sami widzicie, że w moim przypadku nic nie układa się po mojej myśli, dlatego nie mam co się spodziewać najlepszego. Po prostu jest źle.